środa, 7 grudnia 2011

68. Sweter zrobiłam.

Ostatnio bardzo stacjonarna jestem, wzięłam więc druty i postanowiłam zrobić coś, co ogrzeje coraz większy brzuch, bo trudno powiedzieć, ile jeszcze czasu przyjdzie mi nosić Pana Syna - do terminu zostało wprawdzie 17 dni, ale może Maluch zechce posiedzieć w tym all inclusive ciut dłużej... Wprawdzie na tegoroczne temperatury za oknem nie ma co narzekać, ale swetrów w rozmiarze "ciąża" nie posiadam wielu. 

Wszystko zaczęło się od znalezienia tego albumu - w sprawach drutowych lepiej przemawiają do mnie obrazy... Stwierdziłam, że skoro mam pięknie rozrysowany podkrój pachy i rękaw to dam radę; reszta - tu już musiałam dokonać obliczeń, żeby pomieścić brzuch. I oto jest (na żywo ładniejszy niż na zdjęciach):




Szczegóły techniczne:

włóczka: Mohair (kolor: popiel, nr 14807, Inter-Fox) - ok. 35 dag
druty: 4 mm 

I kto by pomyślał, że jeszcze rok temu robienie na drutach było dla mnie czarną magią??? 
Bo chcieć to móc :)
 

3 komentarze:

  1. Wyszedł super fajny sweterek!

    OdpowiedzUsuń
  2. O cholera :) Cudny i taki równiutki. Pozdrawiam Dwupak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anka, magdor - merci :] i również pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń