środa, 22 czerwca 2011

45. Emocje, kwiaty, łzy i bocian...

Zakończyłam dziś kolejny rok szkolny, to już piąty po tej stronie biurka... Makijaż spłynął mi niemal całkowicie, żegnałam moich drugoklasistów. Lepszej klasy niż ta do tej pory nie miałam i żal mi się z nimi rozstawać... Chyba wszystkim było smutno, bo łzy kręciły się nie tylko mnie. A potem to już płakałam ja, płakali uczniowie i rodzice. Trzy uczennice nie chciały iść do domu, przytuliły się do mnie i stałyśmy tak dobrych kilka minut...
Teraz emocje powoli opadają i zaczynam dłuuuuuuuuuuuuuuuugie wakacje, a wszystko dlatego, że... leci do nas bocian :) 
Jeśli wszystko będzie dobrze to w święta Bożego Narodzenia będziemy już we trójkę: ja, mój M. i nasze Maleństwo. Dwie kreseczki, a ile radości :)! 

10 komentarzy:

  1. Gratuluję!!! Ale Wielgachne Szczęście DWUKRESECZKOWE :))) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję! Trzymam kciuki za Maleństwo i Rodziców :) Od teraz nic już nie będzie takie samo. Od teraz będzie piękniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Agnieszko!!! Z całego serca Wam gratuluję! Dobrze wiem,jaka to radość - z takich dwóch kresek:) Trzymam kciuki i życzę lekkiej ciąży:) Ale fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje od Zezullowatych:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaale fajnie Aga :) Trzymam kciuki za Waszą Trójeczkę i za szczęśliwe rozwiązanie :) Dbaj o siebie, nie szalej ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Właściwie to ja juz gratulowałam, ale nie zaszkodzi tak oficjalnie :D
    GRATULUJĘ!!!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Aguś ogromne gratulacje!!!!!! Kochana musimy coś postanowić co do Naszego spotkania - w lipcu mam praktyki, w sierpniu planuję trochę pozwiedzać - to może początek wrzesnia, ale już nieodwołalnie!!!! :D Teraz to ja nawaliłam, ale wszystko na uczelni dało mi nieźle w kość ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluję!
    Piegucha

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! To cudowne wiadomości! Niech ciąża mija Ci bez niemiłych "efektów ubocznych", niech nie mącą one radości oczekiwania i niech maluszek rozwija się zdrowo bezpieczny u mamy.

    Motylek

    OdpowiedzUsuń